plafsqarhyazeubebgcazh-CNzh-TWhrcsdanlenettlfifrglkadeelhtiwhihuisidgaitjakolvltmkmsmtnofaptrorusrskslesswsvthtrukurvicyyi

Sezon w pełni a z czasem na latanie niewesoło. Sprawy zdrowotne, rodzinne i zawodowe nie pozwalały nam ostatnio spotkać się na wspólne loty. Tym bardziej cieszy, że choć w tylko dwuosobowym składzie - to jednak w końcu się udało.

Główną atrakcją dnia był oblot nowej konstrukcji Wojtka – Tango EDF, czyli „pomalowanej” w argentyńskie barwy małej delty napędzanej turbiną elektryczną (wkrótce szczegółowa relacja z budowy oraz plany do pobrania).

Tango wystartowało z gumowego holu i szybko okazało się, że model pięknie lata – zarówno bardzo szybko (co początkowo zaskoczyło piszącego te słowa kamerzystę) jak i wolniej i bardziej dostojnie. Tutaj słowa uznania dla Wojtka za wspaniale latającą konstrukcję oraz zimną krew podczas startu z holu i pierwszych manewrów na dużej szybkości. Model w powietrzu robi naprawdę wrażenie, a dodatkowo jest wytrzymały, zdolny do lądowania praktycznie wszędzie i zadowala się pakietem 1300mAh w czasie 12 minutowego lotu. Wspaniała maszyna!

Oprócz Tango na placu boju stanęły jeszcze 3 moje modele: CopterX 450, GWS F-15 oraz Multiplex ParkMaster 3D. Przy czym CopterX dosłownie stanął na placu – model niestety nie był jeszcze przygotowany do lotów i zabrałem go wyłącznie w celach pokazowych.

Po emocjach związanych z oblotem Tango przyszedł czas na wylatanie kilku pakietów ParkMasterem. Model chociaż typowo 3D ustawiony jest do latania akrobacyjnego – sprawdza się w tym wyśmienicie i z uwagi na niewielką częstotliwość z jaką pojawiam się ostatnio na lotnisku służy mi głównie do podtrzymania umiejętności latania jako takiej. Na naukę 3D przyjdzie jeszcze czas. Tak więc pierwszy pakiet wylatałem bardzo spokojnie, później poćwiczyłem lot odwrócony, loty na żyletkę oraz nieśmiało spróbowałem zawisów na śmigle – chociaż ustawienie SC było zbyt przednie do tego manewru.

Na koniec, pomimo mocno już dokuczających nam komarów, postanowiłem wykonać lot F-15. Samolot jest bardzo ciekawy (wkrótce w dziale modele, relacja z oblotu już się pojawiła na WWW) ale ma jedną wadę (zaletę?!) – potrzebuje pasa startowego. Przez chwilkę się wahałem czy w ogóle próbować – możliwy był tylko start z mało uczęszczanej drogi asfaltowej, wąskiej i bardzo zarośniętej na poboczach. W myśl własnej, niepisanej zasady – jak już jestem z modelem to latam – zdecydowałem się jednak spróbować. Start odbył się bez problemów, model po długim rozbiegu ładnie wzbił się w powietrze pozostając w osi pasa. Radość trwała jednak krótko, bo w tym momencie rozległ się alarm z nadajnika o rozładowaniu pakietu. Cóż, trzeba lądować – jak na złość jednak na bardzo rzadko uczęszczanej drodze z nikąd pojawiło się po kolei klika samochodów. Przy wtórującym odgłosie alarmu wykonałem kilka kółek nad „pasem”. Dodatkowym wyzwalaczem adrenaliny był fakt, że model na pakiecie 2200mAh lata zaledwie 6 minut. Wojtek proponował już nawet awaryjne lądowanie w wysokiej trawie. Ja jak zwykle uparty postanowiłem jeszcze zaczekać i po około 4 minutach w końcu miałem wolny pas do lądowania. Samolot udało się posadzić w osi jezdni, co nie było dla mnie bynajmniej oczywiste (był to dopiero trzeci lot modelu, pierwszy w tak trudnych warunkach). Całe zdarzenie mogę podsumować tak - radość ze wspomnianych 4 minut lotu i szczęśliwego finału była tak duża, że wręcz nieporównywalna z wylataniem kliku pakietów ParkMasterem. Czysta adrenalina czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Przykre tylko, że sam zdecydowałem aby nie nagrywać tego lotu – chciałem dać kamerzyście trochę wolnego no i „mam za swoje” – start i lądowanie w takich warunkach już nigdy może się tak nie udać. Cóż, mądry Polak po szkodzie…

Reasumując, wypad na wspólne latanie okazał się bardzo udany. Tango EDF lata wspaniale, Parmaster jest nadal w jednym kawałku a F-15 dał mi tyle frajdy, że stanie się chyba moim ulubionym modelem. Szkoda tylko że Krzysiek nie był w stanie wyrwać się z pracy aby nam towarzyszyć i być może również polatać. W związku z „lotniczą emeryturą” Grześka w takich chwilach powstaje pytanie, czy dwóch to już grupa? Idę sprawdzić w słowniku...

Bohaterowie dnia. W pierwszym planie Tango EDF
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - przed oblotem
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - instalacja pakietu
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - start z gumy: do biegu...
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - start z gumy: ... gotowi...
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - start z gumy: ... start!
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.1)
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.2) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.3) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.4) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.5) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF w swoim pierwszym locie (fot.6) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - konstruktor/pilot zadowolony po oblocie (fot.1)
fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - konstruktor/pilot zadowolony po oblocie (fot.2) fot.P.Dutkiewicz
Tango EDF - konstruktor/pilot zadowolony po oblocie (fot.3) fot.P.Dutkiewicz
Parkmaster 3D - podłączanie pakietu
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - "chodź malutki - odkurzysz się w locie"
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - i poleciał!
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D w locie (fot.1)
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D w locie (fot.2) fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D w locie (fot.3) fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - nauka lotów nożowych
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - na plecach
fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - nauka zawisu - dla bezpieczeństwa na odpowiednio (przesadnie?) dużej wysokości fot.W.Szczęśniak
Właściciel lotniska gościnnie pozwolił nam polatać :-) fot.W.Szczęśniak
Próby lotów synchronicznych z bocianami - na górze Parkmaster - na dole skrzydłowi :-) fot.W.Szczęśniak
To jeszcze nie czas odlotu, tym niemniej wnikliwy obserwator (wyposażony w lupę) naliczy 26 bocianów. fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - podejście do lądowania fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - bezpiecznie lądowanie w wysokiej trawie fot.W.Szczęśniak
Parkmaster 3D - po locie - szybki rzut oka czy wszystko w porządku fot.W.Szczęśniak

Publikowane tutaj materiały i zdjęcia stanowią własność ich autorów, nie mogą być kopiowane oraz wykorzystywane bez ich zgody.
Strona niekomercyjna.