Polish Afrikaans Albanian Arabic Armenian Azerbaijani Basque Belarusian Bulgarian Catalan Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Filipino Finnish French Georgian German Greek Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Turkish Ukrainian Vietnamese Welsh

OSDonate

Podoba Ci się nasza strona? Postaw nam piwo! :)

Kwota

Na początek podstawowe wyposażenie które znalazło się w modelu:

  1. Serwa Tower Pro SG5010 4szt
  2. Odbiornik Hitec HFD-08RO
  3. Silnik 4T Magnum FS 61 AR 10cm3
  4. Pakiet KAN 2/3SC 2000mAh 4.8v 2szt

Model został zakupiony w firmie Wimarex i przyjechał do mnie w pięknym kolorowym pudełku.

Elementy były dobrze zapakowanie i nic nie uległo uszkodzeniu. Moją Extrę wybrałem w kolorze czerwonym licząc na lepszą widoczność podczas lotów przy pochmurnym niebie kiedy wszystko robi się lekko szare. Poniżej elementy zestawu. Kadłub z laminatu został wykonany starannie. Kolorystyka jest ciekawa, aczkolwiek nalepki są słabej jakości i już teraz widać, że będą się ścierać. Ja osobiście nie lubię takiego „bałaganu” na modelu, ale to kwestia gustu i niektórym może się to podobać.

Elementy sklejkowe i balsowe modelu wycięto laserowym CNC. Elementy pasują do siebie idealnie. Sam zestaw zawiera wszelkie elementy potrzebne do jego poprawnego skończenia. Brakuje tylko elektroniki, przedłużaczy kabli serw i silnika. Poniżej zdjęcie z testowo włożonymi serwami Tower Pro SG5010. Włożony jest też bagnet z rurki aluminiowej – cienkościennej. Tutaj warto wspomnieć o mocowaniu podwozia widocznym częściowo po prawej stronie. CMPro zastosowało lekką 3mm sklejkę – 3 warstwową. Jest to zdecydowanie zbyt słaby i kruchy materiał na tak istotne i bardzo obciążane miejsce przy każdym lądowaniu.

Tutaj widok od półki serw na ogon. W tym miejscu stosowanie słabej sklejki na wręgi nie jest aż tak krytycznie. Poza tym zawsze trochę lżejszy ogon. Sam ster wysokości jest jak widać dodatkowo wzmocniony od środka. Widoczne są też otwory do przeciągnięcia linek steru kierunku i popychaczy steru wysokości.

Widok od wewnątrz na przód kadłuba. Pierwsza wręga zaraz za firewalem ma wycięty profilowany otwór na zbiornik paliwa. Dostęp do tej części modelu jest bardzo utrudniony i mnie osobiście przyprawiał czasami o chwile zwątpienia. Trudne było mocowanie zbiornika i samych pakietów tak głęboko w kadłubie. Zapinanie krawatek jedną ręką przyjemne nie było. W końcu się szczęśliwie udało, ale na tą część montażu modelu straciłem co najmniej 2 godziny kalecząc dłonie o wszelkie ostre krawędzie w pobliżu.

Zamontowane popychacze i system linek. Przy zalewaniu klejem CA gwintów w plastikowych snapach powstała całkiem mocna konstrukcja. Niestety zauważyłem drobne różnice między zdjęciami producenta, a faktycznym wykonaniem półki serw. Różnica polega na tym, że sama półka klejona jest tylko z trzech stron. Od strony silnika do laminatowej rury na bagnet nie została w ogóle przyklejona. To, aż prosiło się o wyrwanie całości. Również zastosowana tutaj sklejka jest zbyt miękka. Większa siła występująca na sterze kierunku mogłaby wyrwać serwa. Wzmocniłem całość doklejając półkę i nasączając sklejkę rzadkim klejem CA.

Podczas późniejszych lotów okazało się również, że popychacz steru wysokości, a właściwie jego giętkość powoduje nierówne wychylanie się połówek steru wysokości. Popychacz po prostu pływał na lewo lub prawo, a jedna z połówek steru wychylała się bardziej.

Do Extry zastosowałem silnik 4T. Odpowiednie zamocowanie jego z użyciem łoża z zestawu nie stanowiło problemu. Koniecznie należało zastosować przeniesienie żarzenia bo dostęp do świecy w silniku 4T jest utrudniony (świeca pod kątem do osi silnika).

Pierwsze próbne złożenie modelu. Bardzo zgrabny modelik, ale jak to lata ?

Model wyposażyłem kolejno od góry: gniazdo żarzenia, włącznik, dwukierunkowy zawór paliwa MPJet. Umiejscowienie tych wszystkich elementów za raz za firewalem, a przed skrzydłem wydawało mi się najlepsze, ale jak wcześniej wspominałem, trudno się tu dostać od środka.

Tak wyglądało moje stanowisko docierania silnika. Silnik 4T jest naprawdę dużo przyjemniejszy dla ucha.

Do pomiaru napięcia pakietu odbiornika zastosowałem wskaźnik Tower Pro. W kabinie udawał kokpit.

Ponieważ antena odbiornika wystawała znacznie poza ogon modelu przyczepiłem ją za pomocą gumki do steru kierunku. Takie mocowanie trzyma ciągle napiętą antenę, nawet przy wychylaniu steru, oraz w razie kraksy gumka po prostu się urwie. Później przy kapotażu sprawdziła się ta teoria.

Model został w końcu przetestowany w warunkach polowych. Startuje bez problemu z 10 metrów. Po opuszczeniu klapolotek długość rozbiegu skróciła do 2-4 m. Przy zastosowanym silniku latanie 3D oczywiście nie było możliwe. Model przy dobrym wyważeniu wykonywał większość manewrów w tym bardzo szybką beczkę jednak lądowanie często kończyło się kapotażem. Do dziś nie mam pewności czy to wina kółek i nierównej trawiastej nawierzchni czy złym umiejscowieniem podwozia. Zapewne to po prostu wina pilota :)

Po dzień dzisiejszy model zaliczył wiele nieudanych lądowań co kończyło się wyrywaniem podwozia, które zresztą od pierwszej chwili okazało się bardzo słabe. Wzmocnienie półki od wewnątrz tkaniną niewiele dało, dopiero wymiana całego mocowania na laminatowo-węglowe dała pożądany efekt. Podwozie więcej nie opuściło swojego miejsca. Wymagało to niestety znacznego oszpecenia modelu tj. usunięcia wewnątrz wręg podtrzymujących półkę podwozia oraz wycięcia pasa laminatu z brzucha Extry.

Jedną z największych wad tego modelu poza sporą tendencją do przepadania przy używaniu steru wysokości jest jego masa. Producent na opakowaniu pisze o wadze 2.7 – 2.9kg . Model niestety musi ważyć ok. 3.2kg Przyczyną tego jest zbyt ciężki laminatowy ogon przez co musimy model znacznie doważać na dziobie nawet przy zastosowaniu wcale nie lekkiego silnika Magnum FS 61AR. Masa takiego dociążenia u mnie wynosiła ponad 200g dlatego zastosowałem tak ciężkie pakiety KAN do odbiornika. Później aby pozbyć się martwej masy zmieniłem silnik na 4T 15cm3. Model mógł latać pionowo do góry, ale ostatecznie obciążenie powierzchni wyniosło ok. 110 g/dm2. To bardzo dużo jak na takiego małego akrobata z 30dm2 powierzchni skrzydeł. Model przy takiej masie lubił zrywać strugi oraz szybko przepadał przy zbyt wolnym schodzeniu do lądowania.

Modelu zdecydowanie nie polecam początkującym, a nawet średnio zaawansowani mogą mieć z nim problemy.

P.S. Model stoi u mnie w modelarni i czeka na chwilę mojej słabości, wtedy znowu wyjdę z nim na lotnisko i będę ćwiczył latanie „tirami” bo tak nazywam modele z dużym obciążeniem powierzchni ;-)

Tematy pokrewne

Publikowane tutaj materiały i zdjęcia stanowią własność ich autorów, nie mogą być kopiowane oraz wykorzystywane bez ich zgody.
Strona niekomercyjna.