Polish Afrikaans Albanian Arabic Armenian Azerbaijani Basque Belarusian Bulgarian Catalan Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Filipino Finnish French Georgian German Greek Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Turkish Ukrainian Vietnamese Welsh

pozyczka online

OSDonate

Podoba Ci się nasza strona? Postaw nam piwo! :)

Kwota:
Typ: mikrośmigłowiec 3D FBL BL - 6 kanałów
Tarcza sterująca: 3 serwa (Walkera Z-16)
Rozpiętość wirnika: 241 mm
Długość: 220 mm
Waga do lotu: 45 g
Napęd: silnik BL, LiPo 1s (od 240 25C do 400mAh 30C)
Łopaty: HM-Mini-CP-Z-01
Żyroskop: fabryczny 3-osiowy
Serwo ogonowe: n/d
Właściciel: Piotr Dutkiewicz

Walkera MiniCP z racji swoich rozmiarów na pierwszy rzut oka przypomina tanie marketowe zabawki. Nic bardziej mylnego – MiniCP to zaawansowany, 6-kanałowy śmigłowiec FBL ze stabilizacją 3-osiową. Fabrycznie śmigłowiec napędzany jest przez dwa silniki szczotkowe – główny i ogonowy. Tarczę obsługują 3 nano serwa co oczywiście umożliwia nie tylko loty w dowolnym kierunku, ale też zmianę kąta natarcia łopat a co za tym idzie loty odwrócone i wszelkie akrobacje 3D.

Mój egzemplarz zakupiłem ze sklepową modyfikacją o silnik i regulator bezszczotkowy. Takie rozwiązanie zapewnia nie tylko lepsze osiągi, ale również bezproblemową pracę w dłuższym okresie czasu . Śmigłowiec kupiłem w wersji RTF, wraz z nadajnikiem Walkera Devo 7e. Nadajnik pomimo zabawkowego wyglądu (porównanie rozmiarów do typowego radia na foto poniżej) jest pełnosprawnym, nowoczesnym, komputerowym radiem 6 kanałowym. Pracuje on w paśmie 2.4GHz i ma wbudowaną telemetrię. Radio może być używane zarówno do śmigłowców jak i samolotów, posiada rozbudowane i naprawdę funkcjonalne oprogramowanie. Dodatkową ciekawostką jest zasilanie z czterech zwykłych baterii „AA”.

MiniCP jest świetnym śmigłowcem treningowym – dzięki niewielkiej wadze po kraksie po prostu go podnosimy, stawiamy w normalnej pozycji i możemy startować po raz kolejny. Jest to naprawdę zadziwiające, szczególnie dla osób takich jak ja – które swoją przygodę zaczynały od heli „450”. W większych śmigłowcach najmniejsze dotknięcie łopatami trawy kończy się zazwyczaj kosztownymi naprawami i czasochłonnymi regulacjami.

Żyroskop małej Walkery całkiem nieźle (chociaż nie idealnie) radzi sobie z „trzymaniem” ogona. Śmigłowiec dzięki swojej elektronice, zwinności i szybkości pozwala bardzo dynamicznie latać na dworze i to nawet przy lekkim wietrze.

Do minusów zaliczyć trzeba wysoką cenę, sporadyczne „wariowanie” gyro (sprawdzone na dwóch egzemplarzach) oraz to, że mimo wszystko sprzęt ten nie jest niezniszczalny. W obydwu egzemplarzach jakie mamy na stanie pojawiły się problemy z lutami na płytce odbiornika (szczęśliwie odbiorniki, tak jak i inne częsci, można dokupić). Uczciwie jednak trzeba przyznać, że zaczęły się one po niezliczonej ilości kraks często na pełnej szybkości. Także z czystym sumieniem mogę ten sprzęt polecić, lecz zalecam przy tym rozsądek i umiar w zaliczaniu kolejnych gonitw za kretami ;-)

 


Próby akrobacji na sporym wietrze.

 

Co dwa MiniCP to nie jeden!

 

 

fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.L.Stańczuk
fot.L.Stańczuk
fot.L.Stańczuk
fot.P.Dutkiewicz
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka
fot.A.Kosieradzka

Publikowane tutaj materiały i zdjęcia stanowią własność ich autorów, nie mogą być kopiowane oraz wykorzystywane bez ich zgody.
Strona niekomercyjna.