Polish Afrikaans Albanian Arabic Armenian Azerbaijani Basque Belarusian Bulgarian Catalan Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Filipino Finnish French Georgian German Greek Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Turkish Ukrainian Vietnamese Welsh

pozyczka online

OSDonate

Podoba Ci się nasza strona? Postaw nam piwo! :)

Kwota:
Typ: akrobat 3D
Rozpiętość: 1.21 m
Długość: 1.09 m
Powierzchnia skrzydła: 31.6 dm2
Waga do lotu: 1000 g
Obciążenie płata: 31 g/dm2
Napęd: Dualsky XM3542CA-6 (940kV), LiPo 3s1p 2200mAh
Śmigło: VOX 13x5
Profil: symetryczny
Właściciel: Piotr Dutkiewicz (model K.I.A.)

PA Extra 260 to highendowy model konstrukcyjnej akrobatki 3D sprzedawany jako ARF. Wykonany jest on bardzo lekko i sztywno, głównie z balsy, węgla i minimalnej ilości sklejki. Gotowy do lotu model w konfiguracji proponowanej przez producenta przy rozpiętości nieco ponad 1,2m waży jedynie 955g. Z moim wyposażeniem model ważył równo 1kg i miał stosunek ciągu do masy na poziomie 2:1. Oprócz niskiej wagi i zastosowania sporej ilości węgla (m.in. podłużnice w kadłubie, krawędzie natarcia skrzydeł, rura łącząca płaty, podwozie, dźwignie i trochę elementów wewnątrz kadłuba wykonanych z laminowanej włóknem węglowym balsy) model wyróżnia się ciekawą konstrukcją bezszczelinowych lotek oraz statecznikami z pełnym, symetrycznym profilem. Wielką zaletą jest również sposób wykonania podwozia głównego – solidna półka, osadzona w kadłubie między dwiema wręgami połączonymi ze sobą grubymi rurami węglowymi to gwarancja, że przy mniej udanych lądowaniach podwozie nie zostanie z łatwością wyrwane razem z częścią kadłuba.

Co do właściwości lotnych mój model latał stabilnie i bardzo przewidywalnie, a ogólnie znany jest ze zdolności do wykonywania ekstremalnej akrobacji 3D, oczywiście w rękach odpowiednio sprawnego pilota. Niestety więcej z własnego doświadczenia powiedzieć nie mogę, ponieważ po zaledwie 18 lotach kompletnie rozbiłem Extrę. Latając w pochmurny dzień straciłem orientację w trakcie korkociągu i model z hukiem wbił się w ziemię. Jak zdążyłem zauważyć ju przy oblocie największą wadą mojego egzemplarze była jego kolorystyka: czarno-zielone zestawienie jest chyba jednym z najgorszych możliwych.

Smutny finał tej krótkiej przygody przedstawiają 3 ostatnie zdjęcia poniżej, które zresztą nie oddają prawdziwego poziomu zniszczeń. Po uderzeniu w ziemię kadłub nie nadawał się do odbudowy, obydwa skrzydła zostały wewnątrz totalnie połamane przez węglowy bagnet, prawie nietknięte zostały jedynie stateczniki i… doskonale zaprojektowana sekcja kadłuba do której przykręca się podwozie. Cóż… jak widać modele PA stworzone są do ekstremalnej akrobacji a nie ekstremalnych przyziemień…

 


Film z oblotu (08.05.2012)

fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.L.Stańczuk
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz

Publikowane tutaj materiały i zdjęcia stanowią własność ich autorów, nie mogą być kopiowane oraz wykorzystywane bez ich zgody.
Strona niekomercyjna.