Polish Afrikaans Albanian Arabic Armenian Azerbaijani Basque Belarusian Bulgarian Catalan Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Filipino Finnish French Georgian German Greek Hebrew Hindi Hungarian Icelandic Indonesian Irish Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Macedonian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swahili Swedish Turkish Ukrainian Vietnamese Welsh

pozyczka online

OSDonate

Podoba Ci się nasza strona? Postaw nam piwo! :)

Kwota:

Bandit to model firmy Precision Aerobatics reklamowany jako nowa jakość w naszym hobby – idealne połączenie akrobatki precyzyjnej z ekstremalnym modelem 3D. Szczerze mówiąc przy moim poziomie umiejętności nie miałem jakichś szczególnych oczekiwań co do właściwości lotnych tego nowego nabytku. Liczyłem na stabilność w harierze i żyletkach z nieśmiałą nadzieją na łatwiejsze wykonywanie zawisów w porównaniu do mojego poprzedniego „balsiaka” tej wielkości.

Model wystartował bez żadnych problemów a dosłownie w chwilę po oderwaniu się od ziemi nie odmówiłem sobie przyjemności sprawdzenia czy umiem nim zawisnąć. Nie było to ani mądre, ani godne naśladowania, ale cóż powiedzieć – serce nie sługa. Kiedy już okazało się, że zakup kolejnego modelu nie wnosi sam z siebie nic do umiejętności latania przyszła kolej na to co powinienem robić od początku, czyli spokojne loty i trymowanie modelu. Ku mojemu zaskoczeniu Bandit ostro zadzierał, prawdopodobnie przez źle dobrany SC, który wprawdzie bez specjalistycznych narzędzi ale starałem się ustawić zgodnie z zaleceniami producenta. Niby nic wielce dziwnego, ale moja świętej pamięci PA Extra 260 już od pierwszego lotu latała jak po sznurku.

W drugim locie, po przesunięciu pakietu lekko do przodu, model stał się nieco przyjemniejszy w pilotażu. Polatałem trochę w kółko (również na plecach) aby przyzwyczaić się do jego dziwnej sylwetki i dyskusyjnej kolorystyki. Spróbowałem także odrobiny akrobacji – żyletki już od początku wydają się całkiem stabilne, w harierze za to miałem dziwne wrażenie, że model sam stara się latać po okręgu (skręcając w lewo). Zawis nie był jakoś wyjątkowo prosty do wykonania – model zachowuje się podobnie jak moje inne modele balsowe. W kwestii lądowania nie mogę złego słowa powiedzieć – dość lekki model do końca da się dobrze kontrolować w powietrzu, nie zwala się na skrzydło i nawet przy zalecanych ustawieniach „high rates” nie jest niebezpiecznie narowisty.

Ogólnie rzecz biorąc były to oczywiście tylko pierwsze loty i po odpowiednim ustawieniu jest nadzieja że polubimy się z Banditem. W pierwszym spotkaniu jednak żadnej rewelacji nie było i w sumie zamiast próbować coś ustawić po prostu polatałem, aby dzięki uprzejmości Wojtka móc podzielić się z wami poniższymi zdjęciami i filmami:

Pierwszy lot.

 

Drugi lot.

fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.P.Dutkiewicz
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak
fot.W.Szczęśniak

Publikowane tutaj materiały i zdjęcia stanowią własność ich autorów, nie mogą być kopiowane oraz wykorzystywane bez ich zgody.
Strona niekomercyjna.